Menu

Do kogo zależy pierwszy ruch

Zadzwonić, czy poczekać aż on pierwszy się odezwie?

Gdy mamy już za sobą pierwszą (po kolejnych dylemat ten traci na znaczeniu) zastanawiamy się, w jaki sposób powinien wyglądać nasz dalszy kontakt z partnerem. Zaczynamy myśleć, czy jeśli się do niego odezwiemy, nie zostanie to potraktowane jako zbytnia natarczywość wobec jego osoby. Dlatego też na poziomie świadomości toczymy ze sobą walkę o to, kto pierwszy powinien wykonać jakiś ruch i zatelefonować, napisać wiadomość albo po prostu przyjść do drugiej osoby. Czy kobieta powinna robić to pierwsza, czy też zawsze musi pozwalać mężczyźnie na wykazywanie się inicjatywą?

Powodów milczenia z jednej, jak i drugiej strony może być wiele. Spora część kobiet wychodzi z założenia, które notabene jest zakorzenione głęboko w naszej kulturze. Uważają one, iż to mężczyzna ma wszelkie prawa do podejmowania decyzji i zawsze czekają na jego ruch. Jednocześnie twierdzą, że jeśli go nie zrobi, to mu nie zależy, a gdy jest zainteresowany – prędzej czy później się odezwie na stowarzyszenieswiatlo.org.pl. Tymczasem obecnie coraz mocniej daje się zaobserwować równość płci widoczna i w tym względzie. Mnóstwo panów stoi na podobnym stanowisku i czeka, aż to kobieta okaże im uwagi.

Przyczyny braku kontaktu mogą jednak być zdecydowanie bardziej przyziemne, jak np. choroba. Wtedy to niezależnie od tego, czy mówimy o facecie czy damie – ów kontakt jest niemożliwy.

Tak czy inaczej, nie warto się zadręczać obsesyjnym myśleniem o tym, iż druga strona milczy. Jeśli nas to gnębi, bez względu na fakt, jakiej jesteśmy płci, powinniśmy się odezwać. Ważne jednak jest, aby zrobić to na luzie, bez zbędnych pytań o podstawy braku kontaktu i wymagania jasnych deklaracji, czego oczekuje druga osoba.

Jeśli dociera do nas, że większość spotkań, do jakich między nami dochodzi, aranżujemy sami – może warto związać się z kimś innym, kto nie będzie robił nam łaski?
Jeżeli to coś poważnego, a nie chodzi nam wyłącznie o seks – randki w związku powinny zdarzać się regularnie, żeby owa relacja nie zagasła.